ŚLADEM PRZYGODY

Marcin Siwek

Jesienna wyprawa na Tarnicę

W prognozie pogody zapowiedziano, ostatni tego roku, słoneczny i bardzo ciepły weekend. Jak wiele osób z Podkarpacia wyruszamy zobaczyć jakimi kolorami mienią się jesienne Bieszczady. Naszym celem jest zdobycie Tarnicy od strony Bukowego Berda.

Lokalizacja: Muczne

Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu dostępnym w Mucznem. Przyjeżdżamy wcześnie rano, więc nie ma jeszcze tłumów. Z tego miejsca wyruszamy na trasę żółtym szlakiem w kierunku Bukowego Berda. Szlak pnie się dość stromo pod górę. Na początku prowadzi przez las mieszany, a mniej więcej od połowy przez las porośnięty głównie bukami. Jak się okazuje, tego dnia drzewa praktycznie pozbawione są już liści.

Wschód słońca w Bieszczadach.

Po pokonaniu 500 metrów przewyższenia i około 1,5 godzinnej wędrówki docieramy do niebieskiego szlaku prowadzącego przez Bukowe Berdo. Jest to masyw górski w polskich Bieszczadach w postaci podłużnego pasma o trzech kulminacjach: Szołtynia 1201 m n.p.m., Połonina Dźwiniacka 1238 m n.p.m. oraz Bukowe Berdo 1311 m n.p.m.. Aby dotrzeć do Tarnicy musimy po drodze zaliczyć te wszystkie szczyty.

Z miejsca gdzie żółty szlak dociera do niebieskiego rozpościera się piękny widok.

Widok w kierunku Mucznego. Na zdjęciu widać budynek Centrum Promocji Leśnictwa.

Na rozwidleniu szlaku okazuje się, że tego dnia wieje bardzo porywisty wiatr od strony południowej. Sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej na szczycie Szołtynia. Momentami ledwo udaje się nam utrzymać na nogach. Pojawiają się wątpliwości czy iść dalej.

Silnie wiejący wiatr w bieszczadzkich połoninach.

Dzień jest bardzo ciepły, a widoki niesamowite. Pomimo tego, że buki zrzuciły już większą część liści, to wciąż mienią się one piękną czerwoną barwą.

Czerwieniejące buki w Bieszczadach...

...kontrastują z żółtymi połaciami uschniętych traw oraz niebieskim niebem.

Niestety z każdą minutą wiatr staje się coraz silniejszy. Kulminacja następuje na szczycie Bukowe Berdo. Nie udaje się nam ustać na nim nawet minuty.

Silnie wiejący wiatr na szczycie Bukowe Berdo zdmuchuje turystów na połoniny.

Zejście z Bukowego Berda w kierunku Krzemienia jest najgorsze. Wieje tam tak silny wiatr, że nie sposób ustać na nogach. W tym momencie zapada decyzja, że wracamy.

Widoki są piękne, niestety musimy wracać.

Wiatr wiejący w dwóch kierunkach jednocześnie!

Wracając robię więcej zdjęć, by móc się im przyjrzeć w domu w bezwietrznych warunkach.

Bieszczadzkie połoniny...

...targane przez silny wiatr.

Ponieważ zeszliśmy ze szlaku wcześniej niż planowaliśmy, zostało trochę czasu na spontaniczne zwiedzanie okolic. Najpierw wstępujemy do zagrody żubrów w Mucznem.

Lokalizacja: Zagroda żubrów

Żubry w zagrodzie w Mucznem mają dużo naturalnego terenu do życia.

Wstęp do zagrody jest zupełnie bezpłatny. Dla zwiedzających przygotowano tarasy widokowe. Zagroda zajmuje powierzchnię leśną około 7 ha i pozwala obserwować zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Teren porastają stare jodły świerki, a przez środek przepływa potok dostarczający żubrom wody.

Następnym miejscem jakie odwiedzamy jest Cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku.

Lokalizacja: Cerkiew św. Michała Archanioła

Cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku.

...jest bardzo malowniczo położona na wzgórzu. Wokół niej nie ma żadnej zabudowy.

Cerkiew w Smolniku stanowi przykład świątyni typu bojkowskiego. To właśnie ta grupa etniczna zamieszkiwała tą miejscowość. Jest to dzisiaj jedyny zachowany obiekt sakralny tego typu w Bieszczadach i jeden z trzech w całym kraju. Do połowy dwudziestu wieku cerkiew pełniła funkcję świątyni grekokatolickiej. Następnie cerkiew stała się magazynem. Była niszczona i dewastowana. W końcu przejęła ją parafia rzymskokatolicka. Obecnie jest użytkowana i odbywają się w niej msze święte. Cerkiew św. Michała Archanioła niedawno została wpisana na światową listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Warto odwiedzić to miejsce, wstępując tutaj chociaż na chwilę.

Żyrandol świecznikowy zbudowany z poroża.

Śpiący kot parafialny.

Drzwi do cerkwi zamykane są dużym mosiężnym kluczem.

Przyroda potrafi zweryfikować każde plany. Dzisiejszego dnia nie udało nam się zdobyć Tarnicy. Wygrał rozsądek. Pomimo tego, podróż nie zakończyła się fiaskiem. Bukowe Berdo było bardzo malownicze, a dzięki zaoszczędzonemu czasowi odwiedziliśmy kilka niezaplanowanych miejsc.

Powrót na stronę główną

O stronie

Każdy z nas marzy o tym, by choć raz w życiu przeżyć niesamowitą przygodę. Ów przygoda często kojarzona jest z czymś wielkim, odległym i nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem prawdziwa przygoda może skrywać się w Miejskim Parku za rogiem bloku, w małym lesie nieopodal albo nawet w samym mieście. Wystarczy chcieć ją zobaczyć. Zapraszam na skromną stronę poświęconą turystyce niekoniecznie konwencjonalnej. Podążmy śladem przygody!