ŚLADEM PRZYGODY

Marcin Siwek

Strona główna

Półamatorski start w Mistrzostwach Województwa Lubelskiego

Biegi na Orientację, 28 Kwietnia 2018 r.

Przed startem jak przed każdym biegiem zrobiłem standardową godziną rozgrzewkę. No i oczywiście kilka przebieżek ożywiających nogi. Żeby było śmieszniej nikt inny się tak nie rozgrzewał. Zawodnicy BnO zapewne dziwnie się na mnie patrzyli. Tak samo musieli się dziwnie patrzeć gdy polewałem się wodą przed startem niczym ulramaratończyk. Nie zraziło mnie to, robiłem swoje. Czyli gubiłem się jak zawsze przy procedurze startowej. (...)

Czytaj dalej

Egzekucja planu Danielsa po gadżeciarsku

Biegowy atak na 39 minut na 10-kilometrowej trasie, 8 Kwietnia 2018 r.

Na dwa tygodnie przed zawodami na dworze był śnieg po kostki oraz ujemne temperatury. Natomiast w pogodach długoterminowych zapowiadali super ciepłą niedzielę 8 kwietnia, 21 stopni oraz słońce. Niemożliwe! To się nie sprawdzi. Oczywiście że się sprawdziło. Słowo w słowo, punkt w punkt. Wszystko jak na złość. (...)

Czytaj dalej

Z Plandery na Dębowiec

Krótka wycieczka piesza, 18 Marca 2018 r.

Bez większego planu chwyciłem telefon i zrobiłem zdjęcie kawałkowi mapy, który wydawał się interesujący, po czym ruszyłem w drogę. Na mapie znajdował się fragment rzeki Dębowiec położony niedaleko Plandery (droga na Kochany). Rok wcześniej na wiosnę próbowałem dotrzeć w podobnym miejscu do Dębowca, ale nie udało się to z powodu licznych bagien otaczających ten teren. (...)

Czytaj dalej

Wyprawa bez początku i zakończenia

Wielka włóczęga, 21 Stycznia 2018 r.

Nie wiem kiedy, zaczęła się ta wycieczka. Nagle byłem w samochodzie i jechałem przed siebie. Bez planu, bez mapy, bez niczego poza koszykiem z suchym prowiantem. Pogoda była nieprzyjemna. Wiał lekki wiatr, momentami padał śnieg plus rozpoczął się okres mrozów. Było około minus siedmiu stopni na dworze. (...)

Czytaj dalej

Poprzednie wpisy

1 2 3

O stronie

Każdy z nas marzy o tym, by choć raz w życiu przeżyć niesamowitą przygodę. Ów przygoda często kojarzona jest z czymś wielkim, odległym i nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem prawdziwa przygoda może skrywać się w Miejskim Parku za rogiem bloku, w małym lesie nieopodal albo nawet w samym mieście. Wystarczy chcieć ją zobaczyć. Zapraszam na skromną stronę poświęconą turystyce niekoniecznie konwencjonalnej. Podążmy śladem przygody!