ŚLADEM PRZYGODY

Marcin Siwek

Jesienne Roztocze

Piękna jesień w niedzielę była doskonałą okazją żeby się gdzieś wybrać. Do ostatniej chwili wahamy się, w którą stronę pojechać. Ostatecznie wybieramy kierunek Roztocze Południowe.

Warto wiedzieć, że geografowie wyróżniają Roztocze Zachodnie (z plątaniną lessowych wąwozów zwanych Piekiełkiem), Środkowe (z enklawami lasów bukowych i jodłowych) i Południowe (zwane także Wschodnim, z zagubionymi wśród buczyn cerkwiami).

Pierwszy nasz przystanek to Park Zdrojowy w Horyńcu Zdroju. Spacerujemy asfaltowymi ścieżkami i drewnianymi pomostami. Płynie tu rzeczka, są ławki, fontanna, kawiarnia „Sanacja”, plac zabaw dla dzieci, siłownia na świeżym powietrzu (wypróbowaliśmy wszystkie urządzenia). Park jest niewielki, ale bardzo ładny i zadbany. Warto się tu zatrzymać.

W Parku Zdrojowym w Horyńcu Zdroju panuje niesamowity spokój.

Z Horyńca jest już niedaleko do Radruża. Jedziemy tam zobaczyć zespół cerkiewny, który jest jednym z najcenniejszych zabytków sakralnej architektury drewnianej. Wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i listę Pomników Historii.

Lokalizacja: Radruż

Głównym elementem zespołu jest cerkiew św. Paraskewy (z końca XVI w.) z unikalnym wyposażeniem z XVI-XIX w. W skład kompleksu wchodzą również dzwonnica (koniec XVI w.), kamienny mur z bramami i kostnicą (XIX w.), a także cmentarze z nagrobkami wykonanymi w lokalnym ośrodku kamieniarskim w Bruśnie Starym (XIX-XX w.). Więcej informacji na stronie www.cerkiew-radruz.horyniec.info

Cerkiew św. Paraskewy w Rardużu.

Cerkiew jest bardzo ładnie położona. W dolince, tuż przy granicy polsko-ukraińskiej. Po wyjściu na wzgórze obok widzimy słupki graniczne i Ukrainę.

W Radrużu dawno temu (jakieś 14 lat wcześniej) była tylko Ania. Dla naszej ekipy jest to więc jeszcze nieodkryta atrakcja Roztocza.

Najpierw oglądamy zespół cerkiewny obchodząc go dookoła, zaglądamy też na cmentarz.

Obok cerkwi znajduje się niewielki zabytkowy cmentarz.

W odrębnym budynku administracyjnym kupujemy bilet wstępu. W międzyczasie przybyło też paru innych turystów i nasza grupka zrobiła się ośmioosobowa. Po obiekcie oprowadza nas Pani przewodnik, która ze szczegółami opowiada o świątyni, otoczeniu, wyposażeniu wnętrza (w środku znajduje się piękny ikonostas). Przytacza też historie i ciekawostki związane z tym miejscem. Na przykład, że obiekt był zbudowany bez gwoździa i stoi tak do dzisiaj, a wszystkie łączenia były drewniane. Ciekawostek jednak nie będziemy tutaj wypisywać. Dlatego, że najlepiej pojechać i posłuchać ich na miejscu.

Wraz z przedownikiem i niewielką grupą turystów zwiedzamy wnętrze cerkwi.

Na koniec wizyty zaglądamy do dzwonnicy. Schody są strome i wchodzi się jak po drabinie, ale za to z góry można zobaczyć ładną okolicę oraz cerkiew z innej perspektywy.

Dzwonnica znajdująca się obok cerkwi miała również charakter obronny.

Widok z dzwonnicy na cerkiew i okolice.

Kolejnym naszym celem jest zdobyć Wielki Dział - do niedawna uznawany za najwyższy szczyt. Obecnie drugi pod względem wysokości po Długim Goraju. Wielki Dział liczy 390,4 metry n.p.m. Leży wśród pól i lasów.

Samochód zostawiamy w miejscowości Złomy Ruskie. Na szczyt wzniesienia idziemy niebieskim szlakiem. Trasa nie jest wymagająca, ale za to bardzo przyjemna na spacer. Na zboczach znajdują się schrony bojowe linii Mołotowa (budowany w latach 1940-1941 olbrzymi kompleks umocnień mający chronić ZSRR przed atakiem niemieckim). Są trudne do odnalezienia i podobno jest ich 14. Jeden z nich znajduje się tuż przy szlaku. Jest dwukondygnacyjny, wieloizbowy, zachował się w nim fragment armaty. W środku jest ciemno. Zaglądamy tam używając czołówki i latarek z telefonów.

Jeden z wielu znajdujących się tutaj schronów linii Mołotowa.

Na szczycie wzniesienia gęsty las całkowicie zasłania widoki. Na najwyższy punkt kieruje nas tabliczka.

Szczyt góry Wielki Dział.

W tym miejscu robimy sobie przerwę obiadową, a potem wracamy tą samą drogą wstępując do rezerwatu Źródeł Tanwi, gdzie zaczyna swój bieg Tanew – jedna z największych i najczystszych rzek Roztocza. Przez rezerwat prowadzi nas ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna „Kobyle Jezioro”.

Gdzieś na tych bagnach znajduje się źródło rzeki Tanew.

Wracając do domu wstępujemy jeszcze zobaczyć jesienne Szumy na Tanwi, które o każdej porze roku przyciągają turystów i spacerowiczów.

Wstępujemy na chwilę do rezerwatu Nad Tanwią...

...gdzie ostatnie promienie zachodzącego słońca kończą naszą wycieczkę

Powrót na stronę główną

O stronie

Każdy z nas marzy o tym, by choć raz w życiu przeżyć niesamowitą przygodę. Ów przygoda często kojarzona jest z czymś wielkim, odległym i nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem prawdziwa przygoda może skrywać się w Miejskim Parku za rogiem bloku, w małym lesie nieopodal albo nawet w samym mieście. Wystarczy chcieć ją zobaczyć. Zapraszam na skromną stronę poświęconą turystyce niekoniecznie konwencjonalnej. Podążmy śladem przygody!