ŚLADEM PRZYGODY

Marcin Siwek

Zimowa wspinaczka

Będąc w Zakopanem nie sposób nie zdobyć jakiegoś z okolicznych szczytów. Jako, iż byliśmy pierwszy raz w górach w zimie, to na cel wybraliśmy sobie rzekomo najłatwiejszą do zdobycia górę - Nosal.

Lokalizacja: Nosal

Samochód zostawiamy w dzielnicy Zakopanego zwanej Bystre Dolne. Praktycznie brak tutaj darmowych parkingów, musimy więc zaparkować na drogim prywatnym parkingu. Koszt zatrzymania auta na cały dzień to 25 zł. Następnie kierujemy się pieszo ku Kuźnicom. Jest to miejsce skąd wyjeżdża kolejka na Kasprowy Wierch. My skręcamy jednak wcześniej na zielony szlak i od razu rozpoczynamy naszą wspinaczkę na szczyt.

Zielonym szlakiem na Nosal.

Praktycznie od samego Zakopanego trasa zielonego szlaku pnie się stromo pod górę. W marszu bardzo pomagają nam kijki trekkingowe oraz nakładki kolcowe na buty z Lidla. Ścieżka przykryta jest sporą ilością świeżego śniegu, przez co jest ślisko. Śmiem wątpić, czy bez nakładek kolcowych w ogóle było by możliwe wejście na ten szczyt. Podczas marszu uważamy na każdy stawiany krok. Z tego powodu nasze zdobywanie Nosala przypomina wspinaczkę wysokogórską.

Widok na Zakopane i Gubałówkę...

...a z drugiej strony na Tatry.

W końcu docieramy do pierwszych punktów widokowych. Zza drzew najpierw wyłania się Gubałówka z Zakopanem u podnóża, a następnie panorama Tatr wraz z mocno zaśnieżonym Kasprowym Wierchem na czele. Chwilę później docieramy do charakterystycznej dla Nosala skalnej półki, od której wyglądu zyskał on swoją nazwę.

Pamiątkowe zdjęcie na skalnym urwisku Nosala.

Od strony północno-zachodniej z wierzchołka opada strome urwisko. Ponoć zdarzały się tutaj wypadki śmiertelne. Od strony północnej Nosala znajduje się najtrudniejsza trasa narciarska w Polsce. Niestety jest ona od kilku lat nieczynna. Trwają jednak prace, mające przystosować to miejsce do współczesnych wymogów bezpieczeństwa.

Po lewej stronie zdjęcia widzimy ludzi na szczycie Nosala.

Z wierzchołka Nosala widoki są jeszcze bardziej imponujące. Nigdy nie widziałem gór w zimie, więc tym większe robi to na mnie wrażenie. Zdobycie szczytu, pomimo zimy zajęło nam około godzinę czasu.

Widok z Nosala na Gubałówkę.

Ze szczytu schodzimy zielonym szlakiem idącym w kierunku południowym. Trasa ta ma mniejsze nachylenie.

Zielony szlak od południowej strony Nosala.

Idąc w tym kierunku cały czas mamy piękne widoki na Tatry.

Docieramy do Nosalowej przełęczy, gdzie kończą się widoki, a trasa skręca w las.

Ostatni widok na Nosal od strony południowej.

Po powrocie do Kuźnic, na koniec wycieczki, postanawiamy podejść kawałek żółtym szlakiem do zabytkowych szałasów w Dolinie Jaworzynka.

Szałasy pasterskie w Dolinie Jaworzynka.

Są to pozostałości po dawnym pasterstwie, które niegdyś było tutaj dobrze rozwinięte. Chaty niesamowicie klimatycznie wyglądają w śnieżnej i bezludnej tego dnia dolinie.

Zasypane śniegiem aż po dach!

Wejście na Nosal było bardzo przyjemne. Mieliśmy trochę wspinaczki, mieliśmy przepaście i mieliśmy dużo widoków. Ale na pewno w taką pogodę warto zaopatrzyć się w jakieś nakładki kolcowe na buty. I to nie takie z Lidla, a najlepiej w normalne raki. Inne osoby w nie wyposażone poruszały się po Nosalu zupełnie bez problemów, kiedy my musieliśmy uważać na każdy krok. Nie ma co niepotrzebnie ryzykować. Co do samej zimowej wspinaczki, jestem bardzo na tak. Jest to kolejna rzecz, którą chciałbym jeszcze kilka razy w życiu zrobić.

Powrót na stronę główną

O stronie

Każdy z nas marzy o tym, by choć raz w życiu przeżyć niesamowitą przygodę. Ów przygoda często kojarzona jest z czymś wielkim, odległym i nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem prawdziwa przygoda może skrywać się w Miejskim Parku za rogiem bloku, w małym lesie nieopodal albo nawet w samym mieście. Wystarczy chcieć ją zobaczyć. Zapraszam na skromną stronę poświęconą turystyce niekoniecznie konwencjonalnej. Podążmy śladem przygody!